Znajdź pracodawcę|Dodaj pracodawcę|Ranking|Dobrze wiedzieć|Forum|Szkolenia|Praca|Praca Włochy|Kursy|Linki|Sympatia.pl
|
Photobox
|CSS
© 2008 - 2012 Grupa opracodawcach.pl - wszelkie prawa zastrzeżone
| STANEK - Instytut Organizacji i Ekonomiki Budownictwa S.A. | ||||||||||||||||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
|
| |||||||||||||||||||||
| Średnia | Struktura | Twoje Głosy | |
|---|---|---|---|
| Płaca | 4.00 | ![]() [36%] |
|
| Możliwości Awansu | 1.00 | ![]() [9%] |
|
| Szkolenia i Rozwój | 1.00 | ![]() [9%] |
|
| Warunki pracy | 1.33 | ![]() [12%] |
|
| Atmosfera | 1.67 | ![]() [15%] |
|
| Świadczenia pozapłacowe | 1.00 | ![]() [9%] |
|
| Respektowanie praw pracownika | 1.00 | ![]() [9%] |
|
| Linki: | » opinie o lotniskach | » darmowe fora |
Szefem jest p. Stanek, który jest osobą w podeszłym wieku (70+). Nie respektuje praw pracowniczych np. gdy jako pracodawca zwalnia pracownika to temu pracownikowi przysługuje prawo do zwolnienia z pracy - w zależności od stażu - z 2-3 dni roboczych, pełnopłatnych w celu poszukiwania nowej pracy. Niestety p. Stanek nie zezwala na skorzystanie z tego prawa i w zamian próbuje dawać naganę.
Po odejściu głównego informatyka, który napisał SYKAL i e-SYKAL usilnie poszukuje jego następcę. Z tego co wiem, w przeciągu bodajże 6 miesięcy, zostało zatrudnionych już paru informatyków-programistów z czego jeden, po dwóch tygodniach, porzucił pracę a drugi został prawdopodobnie zwolniony, kolejny dostał wypowiedzenie po niespełna miesiącu pracy i z tego co wiem, to obecny sam się zwolnił (nie przepracował też chyba miesiąca).
Dlaczego tak się dzieje?
Dzieje się dlatego, ponieważ:
1) Atmosfera w pracy jest nie do zniesienia – p. Stanek jest starym człowiekiem, który nie ma pojęcia o programowaniu i sobie wymyśla różne nowe funkcje programu, które chce „na wczoraj”, a nowo zatrudniony programista musi się najpierw zapoznać z dokumentacją techniczną (patrz pkt. 2) aby cokolwiek napisać nowego. P. Stanek tego nie rozumie i myśli sobie, że wystarczy zlokalizować i zmienić parę zmiennych i poprzestawiać okienka i już jest gotowa nowa funkcja. Gdy mówi się mu, że to nie jest takie proste i że najpierw trzeba się zapoznać z kodem źródłowym (jako nowo przyjęty programista), to potrafi wyzwać od „debili” i że nie można zasłaniać się dokumentacją techniczną.
2) Dokumentacja techniczna – z całym szacunkiem do „głównego” informatyka, ale dokumentacji technicznej do kodu źródłowego programów nie ma (jest tylko zrobiony spis treści, który został uzupełniony góra w 10%), owszem są komentarze w źródłach, ale to wymaga czasu by się wczytać w to wszystko i zrozumieć „co autor miał na myśli” - p. Stanek tego nie rozumie i myśli sobie, że skoro pracuje się już 2 tygodnie to wszystko już się wie i można nowe funkcje wprowadzać (można tak myśleć gdy jest wszystko w pełni udokumentowane – a tak nie jest).
3) p. Stanek nie wie czego chce – raz mówi żebym się z „głównym” informatykiem tak często na GG nie kontaktował żeby mu nie przeszkadzać w jego pracy a za chwilę karci, za brak kontaktu.
4) Stosunek p. Stanka do świata – w bodajże 2007 r. firma chciała wejść na giełdę, ale jej nie wpuszczono ponieważ jakiś warunków nie spełniła i od tej pory p. Stanek pisze odwołania do sądów, różnych ministerstw itp. Pisma są pisane w mało dyplomatycznym języku. Nazywa ministrów „zbrodniarzami”, „zbirami” itp. Nie dziwię się, że nie wpuszczono go na giełdę, bo z taką dyplomacją daleko nie zajdzie. P. Stanek prowadzi blog, na którym umieszcza te wszystkie pisma http://blog.stanek.org.pl/ oraz http://michalstanek.bloog.pl/.
5) P. Stanek jest bardzo porywczym człowiekiem – próbując coś mu wytłumaczyć, gdy coś nie rozumie to ostentacyjnie, prawie krzykiem przerywa tłumaczenie słowem „chwila” i prawi swoje „mądrości”, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i myśli że jest tak jak mówi bo „szef ma zawsze rację”. Niestety ten „Szef” przeważnie nie miał racji.
Ponadto p. Stanek jest w dość dużym stopniu wykluczony cyfrowo. Mówiąc mu np. że może połączyć laptopa z internetem poprzez sieć bezprzewodową, która jest w biurze to on nie zrozumie i trzeba powiedzieć, że może połączyć się z „tym czarnym pudełkiem z antenką”. Kolejnym przykładem jego niewiedzy jest to że myślał że e-SYKAL zainstalowany na komputerze łączy się z bazą MySQL poprzez plik e-sykal.exe (plik do ściągnięcia), który jest na serwerze. I pewnie dalej tak sobie myśli bo nie dał sobie wytłumaczyć ponieważ znów „szef ma zawsze rację”. Ciężko się z takim człowiekiem dogadać bo nie posiada podstawowej wiedzy i tłumacząc coś nowo przyjętemu informatykowi używa swojego słownictwa a taki biedny informatyk musi sobie „tłumaczyć” na swoje – a dokumentacji technicznej nie ma i nie wiadomo o co do końca mu chodzi.
ja wytrzymałem u Pana stanka( pisownia celowa) niecałe 3 dni,
jestem w miarę odporny psychicznie na różne
idiotyzmy. Są jednak szczyty idiotyzmu -to STANEK.
Zgadzam się z opinią [JanKowal] i trudno mi coś nowego
dodać po 3 dniach. Ciekawe jakie związki łączą "Głównego Informatyka" - Przemo z Szefo?
Gość o którym piszemy zorganizował szkolenie , po godzinie 2 uczestników zgrezygnowało
nie wytrzymując nerwowo , to chyba nie jestem najgorszy.
Pan Stanek zatrudnia nowe osoby, żeby zmieniły wizerunek firmy, stronę www bądź zmieniły program (jedyny produkt firmy). Zawsze kończy się to tym, że wszelkie propozycje zmian są złe i nic się nie dzieje. Zatrudniane osoby tuż przed wyrzuceniem nierzadko wyzywane są od kłamców, głupców i nieznających się na swojej pracy.
Panu Stankowi można zarzucić naprawdę dużo, dużo więcej niż w tej opinii o wcześniejszych dwóch.
Nie polecam.